Na skałach pośród sztormów rodzą się najtrwalsze hale
Otoczenie kształtuje organizmy i tylko najlepiej przystosowane
przeżywają - to prawo Karola Darwina dotyczy także hal stalowych:
tylko najlepsze przetrwają klimat zachodniego wybrzeża Szwecji.
To właśnie klimat Bohuslän uformował jakość i rozwiązania
techniczne LLENTAB. Latem działają na hale palące promienie słońca,
świecącego prawie 20 godzin na dobę, a z nadejściem jesieni i zimy
ściany hal są atakowane przez sztormowe wichry niosące mgłę solną,
która osiada w każdym zakątku konstrukcji stalowej i obudowy. Te
warunki są kluczem do odpowiedzi na pytanie, co spowodowało, że
hale stalowe LLENTAB są tak skonstruowane.
Te warunki sprawiają też, że jesteśmy jedyną firmą, która
stosuje tylko ocynkowane konstrukcje stalowe. Z biegiem lat lśniąca
konstrukcja trochę ściemnieje, ale nadal będzie wolna od korozji, a
odchodząca farba będzie tylko złym snem. Rozwiązania standardu
LLENTAB nie wymagają konserwacji.

Bohuslan to nie tylko klimat i natura, również mieszkańcy tego
regionu są znani ze swojego uporu i umiejętności przetrwania
niezależnie od sytuacji.
- Tutaj musisz sam dać sobie radę ze wszystkim. I tacy właśnie
jesteśmy. Dbamy o produkt od początku do końca i staramy się
produkować wszystko samodzielnie. Ponosimy odpowiedzialność i
chcemy w związku z tym kontrolować proces powstawania hali stalowej
- mówi Stefan Lindblad, dyrektor LLENTAB AB.
Będąc głęboko zakorzenionymi w lokalnej społeczności,
produkujemy tak, aby wpływ na środowisko naturalne był jak
najmniejszy. Dbamy, aby wykorzystać wszystkie materiały oraz
energię w maksymalnym stopniu, przecież w tym miejscu będą żyły
nasze dzieci i wnuki. I dotyczy to nie tylko Szwecji - tak myślimy
o całym otaczającym nas świecie.
|